wtorek, 20 lipca 2010

23 kwietnia - "Jerzynki"



Jerzynki, czyli pokaz we Wrocławskim Arsenale w dzień św Jerzego ( i Wojciecha). Wyjazd miał być dla nas pewnym sprawdzianem stanu przygotowań i możliwości mobilizacji przed zbliżającą się bardzo okrągłą, sześcsetną rocznicą bitwy pod Grunwaldem. Dla wielu z nas było to pierwsze spotkanie z rekonstrukcją XVw i cieszę się, żę odbył się w tak pięknych okolicznościach przyrody, bo te były pewną nagrodą za wyjątkowo nerwowe przygotowania jak i fakt, że pod koniec właściwie nikomu nie chciało się jechać. Słowo jednak się rzekło i odbyliśmy odyseję celem pokazania czegoś innego niż "pokaz walk rycerskich" do której to formy prezentacji średniowiecza przywykła publika. Chyba nam się udało :) Podstawową ideą projektu było odtworzenie ówczesnego oddziału pieszego mogącego występować tak jako rota zaciężna jak i tytułowe zastępstwo pocztu wójta ze wszystkimi działającymi tam rodzajami żołnierzy. Mieliśmy także do dyspozycji jednego błyszczącego rycerza dla unaocznienia gawiedzi czym się rymcerz różnił od pospólstwa okazyjnie chwytającego za broń. Z kolei zamiast pokazów walki (oprócz jednej krótkiej zapchajdziury czasowej) zaserwowaliśmy pokaz technik krzywdzenia bliźniego na podstawie średniowiecznych traktatów szermierczych za co specjalne podziękowania dla naszego blaszatego. Może chociaż kilkoro z tych, którzy oglądali nasze długie produkowanie się, łącznie z tzw "popisem roty" przestanie na każdego przebierańca wołać "rycerz", bo to określenie zaczyna powoli brzmieć jak obelga...

środa, 14 kwietnia 2010

wtorek, 23 lutego 2010

Trzecia Zimowa - Góry Opawskie, styczeń 2010


Nieco ekstremalne otwarcie sezonu 2010. Wyprawa odbyła mimo niesprzyjących warunków. Wyruszyliśmy w piątek z samego rana przy sypiącym śniegu. Padał zresztą bez przerwy do sobotniego przedpołudnia.... CDN


tu

będzie

więcej

tekstu







Spacerek przedsylwestrowy

Dzień przed sylwestrem wybraliśmy się małą grupą na przebieżkę po lasach Łagiewnickich w towarzystwie Bliźniaka i Bartka z Pocztu Jaśmina, którym nie chciało się ubrać po ludzku i dlatego za karę nie ma ich na na zdjęciach. Tymczasem wysondowaliśmy grubość lodu, odwiedziliśmy lizawkę dla sarenek i zabiliśmy kilku zabłąkanych wikingów poprawiając sobie humor przed nadchodzącym OSTATNIM DNIEM... starego, 2009-go roku

Zimna Woda

In progress...

Rakszawa - Październik 2009

Pojechaliśmy hen pod daleki Rzeszów do "osady" starożytnej ekipą w sile pięciu wojowników i jednej niewiasty (nie widać bo robiła zdjęcia). Znaczy Kasia, Wódz, Razowiec, Julko, Damian i gościnnie - Mariusz. Osada niestety jak to osady budowane ku uciesze gminy nie grzeszyła ani historycznością ani starannością wykonania a więc i tym bardziej funkcjonalnością. Najfunkcjonalniejszym elementem był stojący obok popegeerowski budynek gospodarczy - całkiem serio, bo na tylną ścianę miło się wspinało a w środku było na tyle sucho i czysto, że miejsce świetnie nadawałoby się na imprezy integracyjne.

Dymarki Świętokrzyskie 22-23 Sierpnia 2009

In progress...